środa, 18 grudnia 2013

Stygmatyzacja a rola pedagoga społecznego

„Brać tyle, żeby wygrać” – rozważania o negatywnej stygmatyzacji, sukcesie i roli pedagoga społecznego.

„Nawet najlepsi maja gorsze tygodnie. Jedno się nie powiedzie, a potem wszystko się wali: i w szkole się nie udaje, i w domu, i sam człowiek nie wie dlaczego[1]”.  Pasmo życiowych porażek łatwo może zepchnąć nas poza główny nurt społecznego życia, pozostawiając przypiętą wstydliwą łatkę nieudacznika, człowieka marginesu, przegranego, z którym lepiej nie mieć wiele wspólnego.
Homo est animal sociale. Jesteśmy potrzebni sobie nawzajem żeby przetrwać i czuć się dobrze, jednak to nie wystarcza, aby możliwe było osiągnięcie w pełni harmonijnej wspólnoty,  która przyjmowałaby wszystkich , dając wszystkim jednakowo wiele ,  a nie wykluczając nikogo.  Wiele jest grup narażonych na wykluczenie, wiele czynników sprawiać może, że społeczeństwo wyrzuci tę czy inną jednostkę na margines.  Raz wyrzuconemu ciężko jest wrócić , ponownie stać się „ normalsem”[2], etykietka wykluczonego, zmarginalizowanego, patologicznego, „lumpenproletariatu”[3] pozostaje jak piętno, stygmat, utrudniający skutecznie ponowne pełne uczestnictwo.
Paradoksalnie, wszelkie formy pomocy społecznej mogą stać się kolejnym powodem dla napiętnowania, stygmatyzacji.  Pedagog społeczny może swoimi działaniami sprawić, czasem nieświadomie, że wychowankowie jego naznaczeni zostaną jeszcze bardziej, że stygmatyzacja stanie się jeszcze trwalsza. Dlaczego? Zapewne dlatego, że wszelkie próby niesienia pomocy wyróżniają ponownie tych, którzy pomocy potrzebują od tych, którzy radzą sobie sami, samodzielnych od nieudaczników, przegranych od tych, którzy osiągnęli sukces. To spore uproszczenie, prowadzące jednak do istotnego wniosku. Negatywna stygmatyzacja nie dotyczy tych, którzy osiągnęli sukces. Finansowy, polityczny, osobisty… Sukces jest tym, co z jednej strony dodaje nam skrzydeł, stanowi motywację do dalszego działania, z drugiej zaś zdejmuje z nas wszelkie negatywne etykietki . Co powinien więc robić pedagog społeczny?  Pomoc i rady jak odbić się od dna nie wystarczą, bo aby opuścić grupę wykluczonych , pozbyć się negatywnego stygmatu, potrzebny jest sukces.  Nie ma wielkiej innowacyjności w moim myśleniu, już Korczak pisał:  „Nie wymawiać za mało, brać tyle, żeby wygrać”[4]. Dlaczego więc w pracy z osobami wykluczonymi tak bardzo staramy się twardo stąpać po ziemi, że i wychowankom swoim nie umożliwiamy odbicia się od społecznego dna? Może dlatego, że pomimo chęci niesienia pomocy, woli pokazywania wychowankom nowych możliwości, rozwijania w nich postaw, cech i zdolności, które mają umożliwić harmonijne współistnienie z resztą społeczeństwa, nie traktujemy ich tak, jak sami chcielibyśmy być traktowani. Podświadomie zakładamy, że im nie potrzeba tak wiele. Skoro nie mają nic, i niewiele im wystarczy. A przecież wszyscy zasługujemy na sukces. Aby przekonać o tym kogokolwiek, najpierw sam wychowawca musi w to uwierzyć.  Co potem? Potem  można prowadzić działania zarówno wśród wykluczonych, jak i wykluczających, najlepiej skierowane jednocześnie do obu tych grup, pozwalające ludziom zupełnie od siebie różnym zauważyć podobieństwa. Widząc podobieństwo, mniej chętnie przykleimy komuś negatywną etykietkę…
Wydaje się, że choć stygmatyzacja jest częścią życia społecznego, to jednak jest nadzieja dla  wykluczonych na powrót do „głównego nurtu” uczestnictwa. Jednak, jak pisze R. Szarfenberg „Nadzieja nie oznacza pewności, integracja czy alterintegracja są kosztowne, a my jesteśmy niedoskonali, więc nie oczekujmy cudów.”[5]




[1] Korczak J., Prawidła życia, EZOP Agencja Wydawnicza, Warszawa 2012, s. 112
[2] O „normalsach”, jako tych niewykluczonych pisze E. Goffman w Piętno. Rozważania o zranionej tożsamości, Gdańskie Wydawnictwo Psychologiczne, Gdańsk 2005.
[3] Takiego pojęcia używał K. Marks
[4] Korczak J, op.cit, s. 116
[5] Szarfenberg, R., Ubóstwo, marginalność i wykluczenie społeczne, w: G. Firlit-Fesnak, M. Szylko-Skoczny (red.) Polityka społeczna, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2007, s.163

niedziela, 15 grudnia 2013

Gdzie dobrze się pouczyć w ciszy i spokoju?

Znacie jakies miejsca w Łodzi, w których w czasie sesji, pomiędzy jednym  a drugim ciężkim dniem można w ciszy i spokoju zebrac myśli, przejrzec notatki, napić się czegoś ciepłego albo porozmawiać z przyjaciółmi? Widujemy sie przecież tak rzadko...

To nasza dzisiejsza propozycja takiego miejsca:

Herbaciarnia Kocie Oczy
Piotrkowska 25, 90-410 Łódź,
Tu ich strona facebookowa

Zobaczcie, jak tam pięknie...



A Wy w jakich miejscach w Łodzi odpoczywacie i regenerujecie siły?

sobota, 14 grudnia 2013

Społeczne funkcje pedagogiki

ESEJ SOCJOLOGIA
„Czy pedagog pracuje na rzecz społeczeństwa czy jednostki? Społeczne funkcje pedagogiki.”


                                                                                „Istotne dla wspólnego dobra jest wspieranie jednostek: ponieważ tylko jednostka może wytworzyć nowe idee, które niezbędne są społeczeństwu dla jego ciągłego rozwoju, a także, w istocie, dla uniknięcia wyjałowienia i stagnacji.”
- Albert Einstein



             Człowiek przychodzi na świat jako nowy członek społeczeństwa, staje się jego częścią i decyduje o nim. By zatem mógł się człowiek w społeczeństwie w  pełni odnaleźć niezbędne są działania, które mu to umożliwią. Takim działaniem jest wychowanie.
Wychowanie jest działaniem mającym spowodować oczekiwane zmiany w osobowości. Jest przygotowaniem do życia z innymi ludźmi. Jest procesem w wyniku którego człowiek uczy się na czym człowieczeństwo polega.
Wychowanie jest wpajaniem wartości, zasad, nauką o  życiu.  Poprzez wychowanie człowiek poznaje siebie i innych oraz wszystko co nas otacza. Dzięki temu coraz lepiej rozumiemy, więcej wiemy, lepiej żyjemy. To właśnie dzięki wychowaniu staje się człowiek istotą społeczną, potrafiącą w społeczeństwie żyć i dla niego służyć, ma zatem ogromy wpływ dla niej i dla całej społeczności, w której jednostka ta egzystuje.
Jest zjawiskiem przenikającym całe życie człowieka jako istoty społecznej. Następuje ono już w domu rodzinnym, następnie również instytucje, w których człowiek przebywa (przedszkola, szkoły itp.)  biorą w tym czynny udział. A także całe środowisko, w którym człowiek przebywa.
      Wychowanie młodego człowieka to proces trudny lecz wdzięczny. Przekazać bowiem jednostce wartości, którymi będzie mogła się kierować w późniejszym życiu, nauczyć na czym życie polega, pozwolić by jednostka ta mogła się rozwijać, móc być przewodnikiem na drodze tego rozwoju…czyż to nie jest szczytne zadanie ? I takie właśnie zadanie przyjmuje na siebie wychowawca. Rolę taką poza rodzicami i innymi ważnymi osobami w życiu młodego człowieka pełni pedagog.
Czy działa on zatem  dla dobra społeczeństwa ? Czy służy on tylko jednostce ?
        Pedagog to osoba zajmująca się wychowaniem i nauczaniem wykorzystująca swoją wiedzę w tej dziedzinie oraz wewnętrzne możliwości i predyspozycje wynikające z jego osobowości.
           "Jestem nie po to, aby mnie kochali i podziwiali, ale po to, abym ja działał i kochał. Nie obowiązkiem otoczenia pomagać mnie, ale ja mam obowiązek troszczenia się o świat i o człowieka"-  J. Korczak.
Tak może powiedzieć o sobie pedagog, który wie czym wychowanie jest, który działa z powołania, który kocha to co robi. Skuteczny pedagog potrafi doprowadzić do wyznaczonego celu czyli odpowiedniego wychowania w duchu wartości moralnych i etycznych. Potrafi także dzięki skutecznym środkom zbliżyć się do podopiecznego tak by przekazać młodemu człowiekowi wzory postaw niezbędnych do odpowiedniego funkcjonowania w społeczeństwie.  Jest zatem pedagog wychowawcą, nauczycielem, przewodnikiem i podporą dla młodej jednostki na drodze kształcenia i wychowania, na drodze ku dorosłemu życiu, na drodze socjalizacji, która jest niezbędna do zajęcia określonej pozycji w hierarchii społecznej.
Tak, bo wychowanie jest przygotowaniem do życia w społeczeństwie i temu właśnie słuzy pedagogika jako nauka. 


"Człowiek ma obowiązki wobec własnego ducha, własnej myśli, bo to jest jego warsztat pracy" J. Korczak

Autor: Magdalena

Dziedziczenie przynależności społecznej?...

Czy przynależność do klasy społecznej jest dziedziczna?
Omów zagadnienie awansu w strukturze społecznej we współczesnej Polsce w kontekście utrudnień i ułatwień awansu społecznego. Zastanów się nad prawdziwością powiedzenia : każdy jest kowalem swojego losu. Czy rzeczywiście możliwe są sytuacje wyrwania się z kręgu ubóstwa? Czy awans społeczny jest zarezerwowany dla wyższych klas społecznych.


           

Ludzie…tak bardzo podobni, i tak bardzo różni.
Ludzie…tak bardzo ważni, i tak mało wpływowi.
Ludzie…tak bardzo silni, i tak bardzo słabi.
            Ludzie…my wszyscy, co choć każdy jednostką jest jedyną niepowtarzalną, wyjątkową, to jednak tworzymy jedną wspólne imperium…społeczeństwo, którego jesteśmy częścią, a ono jest naszym obrazem. W Obrazie tym jest wiele barw, wiele form tak jak różnie są ludzie, i jak różne pozycje na tym obrazie zajmują i inne znaczenie mają. I to jest istotne bo jak mógłby istnieć obraz bez barw ?
I tak jest właśnie ze społeczeństwem…każdy z nas ludzi zajmuje w nim inną pozycję, inne miejsce a podział ten nazywamy klasami społecznymi.



             Klasy społeczne, podstawowe składniki struktury społecznej wyróżnione na podstawie kryteriów ekonomicznych: wysokości dochodów, własności środków produkcji (maszyn, ziemi), rodzaju wykonywanej pracy (produkcyjna, organizatorska), kwalifikacji zawodowych. Przynależność do klas społecznych jest względnie trwała. Klasy społeczne nie są sankcjonowane przez prawo, nie istnieją zalegalizowane bariery utrudniające przechodzenie z klasy do klasy.
Tak definicję podaje nam encyklopedia Wiem.one.pl.
Czy jednak klasy społeczne, przynależność do nich świadczą o tym kim jesteśmy lub kim będziemy ?
          Przychodząc na świat dziecko jest obdarowane przez swoich rodziców genami, które to mają już duży wpływ na to jakie to dziecko może być. One bowiem świadczą często o możliwościach, predyspozycjach czy zdolnościach. Jednak geny to nie wszystko. Środowisko w jakim dziecko dorasta również ma wpływ na jego kształtowanie, na to właśnie jaki będzie w przyszłości i jakie miejsce zajmie w społeczeństwie, w którym żyje i którego częścią jest, i jaką rolę odegra w tym społeczeństwie , przedstawicielem jakiej klasy będzie. Środowisko czyli rodzice, rodzina, szkoła, inni ludzie będą mieli wpływ na młodego człowieka, na drogę jaka przez niego obrana będzie. Pierwszymi przewodnikami życia nowej istoty, najważniejszymi być może są rodzice. Oni dziecku życie dają. Oni najczęściej w nim towarzyszą, oni są pierwszymi nauczycielami i wychowawcami. I oni w dużej mierze mają wpływ na tego nowego członka społeczeństwa. Ale czy wszystko mogą dziecku przekazać ? Czy wszystkie nauki, które dla nich samych istotne są ? Czy wszystkie wartości ? Czy nawet status społeczny ?
     
Na pytanie : Czy przynależność do klasy społecznej może być zatem dziedziczna ? Trudno odpowiedzieć jednoznacznie.
 Biorąc pod uwagę jak wiele dziedziczymy po naszych rodzicach można powiedzieć, że i przynależność do klasy społecznej możemy dziedziczyć.  Skoro bowiem zostaliśmy wychowani w pewnej rodzinie przynależącej do określonej klasy społecznej, charakteryzującej się właściwymi dla niej cechami, to model tego wychowania jest częścią nas. Tak, każda klasa społeczna posiada określony model wychowania, wartości ważniejsze i mniej ważne, to co istotne i mniej. I to zatem czego zostaniemy nauczeni, będąc tą częścią społeczeństwa, którą są nasi rodzice, może mieć ogromy wpływ na nasze przyszłe wybory, a co za tym idzie na nasze przyszłe życie. Tak i każda klasa społeczna jest inna i różnią się one od siebie.
"Stosunki wewnątrz klas społecznych regulują niepisane prawa i zwyczaje. Są one dość precyzyjne i wyznaczają granice, których nie wypada przekraczać. Normy te określają zasady zachowania, tematy rozmów, a nawet zainteresowania. Ludzie super bogatych - właściciele dużych majątków, pracodawców , modnych lekarzy i wziętych adwokatów- rozpoznaje się po tym ,że mają doskonale urządzone domy, położone w eleganckich dzielnicach miasta, ubierają się w drogich sklepach, a wolny czas spędzają z dala od tłumów." pisał Gunter Fritz, Jak zrobić karierę ? (Świat Książki, Warszawa 1997).
  Jeśli zatem mamy rodzinę lekarzy, w której zarówno ojciec jak i matka spełniają się zawodowo, a czas wolny wpędzają na przyjemnościach, które są możliwe dzięki statusowi jaki zajmują (i finansom z dobrze płatnego zawodu) to taką postawę przekazują też swoim dzieciom a te chcąc utrzymać status, którzy ich rodzice już mają podążają w tym kierunku. Wychowani bowiem w przekonaniu, że ta praca, dająca być może również wielką przyjemność daje również wielkie możliwości. Nie zawsze wychowanie o tym świadczy. Bywa i tak, że dziecko od małego przejawia zdolności swego rodzica i później również kształci się w tym kierunku, stając się członkiem tej samej klasy społecznej. Możemy tutaj mówić o dziedziczeniu klasy społecznej.
Podobna sytuacja może pojawić się wśród uboższych ludzi, bez pracy. Tutaj dziecko również może stać się takie jak jego rodzice, którzy albo nie mogą pracować, z braku możliwości albo nie chcą z lenistwa i braku zainteresowań.
O tym pisał również Gunter Fritz w tej samej książce :
       "Faktem jest, że granice między klasami zacierają się; niski dochód i słabe wykształcenie często idą ze sobą w parze. Im niższy poziom intelektualny człowieka, tym mniejszą wagę przykłada on do zewnętrznych form i reguł zachowania. Szczególnie wyraźne jest to w klasie niższej; istnieje ona jeszcze ciągle i na skutek ubożenia społeczeństwa wcale się nie zmniejsza. Gdzie niedbałość i brak zainteresowań nadają ton, tam nie ma miejsca na myślenie w kategoriach sukcesu. Kto chce się stamtąd wydostać- co jest możliwe, ponieważ każdy ma jakiejś mocne strony- musi dużo pracować nad sobą i swoją karierą. Nie od rzeczy będzie też poznać zwyczaje ludzi, którym się powiodło."
Bywa i tak, że ludzie niezadowoleni z przynależności do pewnej klasy społecznej pragną by ich dzieci żyły inaczej, zajęły inne miejsce w społeczeństwie.
        Czy możliwy jest awans społeczny ? Czy możliwe jest odcięcie się od korzeni ?
Jest to z pewnością trudne,  jednak jak napisał już Gunter Friz, jest to możliwe dzięki wielkiej pracy nad swoją przyszłością.
I tutaj stare polskie powiedzenie również świadczyłoby o prawdziwości tych słów: „bez pracy nie ma kołaczy” Prawdą jest bowiem iż ten co pracuje i chodzi tutaj również o pracę nad swoimi talentami, możliwościami, jest w stanie wiele osiągnąć. Bowiem wewnętrzne siły mogą wiele i kto potrafi w to uwierzyć, może odnieść sukces, może stać się tym kim chce, może być kim być pragnie. Owszem wiele jest uwarunkowane także sytuacją kraju w jakim mieszka, jego sytuacją ekonomiczną, kapitalistyczną, gospodarczą, polityczną. A sytuacja naszego kraju w którym bezrobocie przyjęło dwucyfrową liczbę nie napawa optymizmem. Wiele młodych osób wyjeżdża z kraju szukając nowego domu, szukając możliwości, której w Polsce nie widzą. I dopiero za granicami odnoszą sukcesy. Są jednak tacy, którzy pozostają i próbują tutaj odnaleźć siebie, znaleźć tutaj perspektywę samorozwoju i drogę do lepszego życia. Ale tak mogą tylko jednostki silne, zmotywowane, do tego zdolne i świadome tych swoich zdolności. Są i tacy, którzy zostają ponieważ status społeczny, w którym dorastali i możliwości finansowe z nim związane dają możliwości do rozwoju, bo nie możemy zapominać o tym, że pieniądz w dzisiejszych czasach również dużą rolę odgrywa, dając sposobność na rozwijanie talentów, na rozwijanie się człowieka. Dzieci rodziców wyższych klas społecznych mają zdecydowanie większe możliwości, by w klasie tej pozostać, nie zmieniać. Tak ich status im to umożliwia, a od nich samych będzie zależało to czy zechcą propagować kulturę, w której zostali wychowani, czy zechcą utożsamiać się z tym co od dzieciństwa znają.
I są jeszcze ci Polacy, którzy zostają w kraju, ponieważ  do nich uśmiechnęło się szczęście, w postaci nagłych możliwości, przypadku na który wcale nie czekali a stał się jednak. Bo i o tym należy również wspomnieć. Czasami te możliwości, to właśnie szczęście, które należy wykorzystać, może sprawić, że tak jak w bajce o Kopciuszku gdzie biedna dziewczynka staje się księżniczką,  wszystko możliwe jest, nawet zmiana klasy społecznej. I wtedy można powiedzieć, że jest się kowalem własnego losu, bo wykorzystując szczęśliwy jego przypadek, działamy ku korzyści naszej, stajemy się tymi kim pragnęliśmy być.
               Tak to powiedzenie : „jesteś kowalem swojego losu” jest jak najbardziej prawdziwe, ponieważ to nasze wybory życiowe decydują o tym jaka nasza przyszłość będzie. Owszem, jesteśmy napiętnowani genami, wychowaniem, środowiskiem, w którym żyjemy. Oczywiście, że ma to wszystko wpływ. Ale to nas też kształtuje, nasz charakter, naszą osobowość. Tak, wychodzimy na drogę życia z tym całym bagażem a co z niego zostanie przez nas wykorzystane, wybrane to już tylko nasz wybór. Wybór człowieka, który potrafi myśleć i decydować, który potrafi o siebie zadbać jeśli tylko Los będzie mu przyjazny i żadne jego wypadki nie staną mu na drodze.
Ale tak mogą tylko jednostki silne, zmotywowane, do tego zdolne i świadome tych swoich zdolności. Tak mogą Ci, którzy poznawszy dobrze siebie wiedzą jak wykorzystać drzemiący w nich potencjał i szukają sposobności by to wykorzystać
Tak mogą Ci, którzy się nie poddają, którzy widzą ogień tam gdzie inni iskry dopatrzeć nie mogą.
Społeczeństwo to my ludzie tak zróżnicowani, tak inni, ale tworzący jedną całość i decydujący, którą częścią jego chcemy być jeśli tylko potrafimy sobie zdać sprawę z mocy w nas drzemiącej.

  
Autor: Magdalena

Planowanie a przedsiebiorczość

Jaką rolę w dzisiejszych czasach pełni proces planowania?, jakie dostrzegasz związki pomiędzy postawą przedsiębiorczą a planowaniem własnej przyszłości?


                                                                "Historią trzeba kierować, trzeba nią zarządzać."
                                                                 - Robert Ludlum (z książki „Protokół Sigmy”)


                  Dzisiejsze czasy są przyszłością czasów przeszłych, które były nasączone wydarzeniami mającymi wpływ na nasze dni. Nasza historia to nie tylko splot przypadków, ale również świadome działania ludzkie prowadzące do większych lub mniejszych, bardziej zauważalnych lub mniej dostrzegalnych przedsięwzięć będących częścią naszych dziejów.
               Jak i kiedyś tak i w dzisiejszych czasach proces planowania odgrywa znaczącą rolę dla powodzenia przedsięwzięcia. Przedsięwzięcie jest bowiem działaniem, w którym planowanie często decyduje o powodzeniu zamierzenia. I tutaj odpowiednie metody, środki, sposoby wszystko to złożone razem będzie predestynować o przedsięwzięciu.
 Tak było od zawsze, jednak nie można pominąć faktu, że zmieniają się dzieje, tak jak zmienia się człowiek. Wszystko ulega zmianom. Zmiany w obrębie społecznym, obyczajowym, kulturalnym są także widoczne w gospodarce, polityce i temu wszystkiemu co człowiekowi służy i ludzkim działaniem jest. Zmiany te powodują iż człowiek musi sprostać kolejnym wymaganiom przed nim stojącym, w drodze do „nowego”, współczesnego, lepszego świata.
I tutaj właśnie również planowanie, cały jego proces będzie niezmiernie istotny, będąc bowiem kluczowym elementem przedsięwzięcia,  w dużej mierze stanowi o tym czy człowiek odnajdzie się w swojej nowoczesności i czy uda mu się dokonać kolejnych zmian.
W dzisiejszych dynamicznych, wciąż poszukujących nowych technologii i rozwiązań czasach mamy więcej przedsiębiorstw, organizacji, instytucji niż w minionych epokach, okresach, latach i one wszystkie funkcjonują w dużej mierze właśnie dzięki odpowiedniemu planowaniu. W związku z tym to jakie te nasze dzisiejsze czasy są jest obrazem odpowiednich lub mniej dobrych procesów…procesów planowania właśnie.

                  Oczywiście postawa przedsiębiorcza również będzie bardzo istotna. Człowiek przedsiębiorczy to człowiek częściej odnoszący sukces. A człowiek odnoszący sukces to właśnie ten, który osiąga wyznaczone cele. By jednak te cele zostały osiągnięte niezbędne jest planowanie- czyli dążenie do zdobywania tego co ważne, co niezbędne, co chcę się spełnić.
Postawa przedsiębiorcza charakteryzuje człowieka pewnego siebie, kreatywnego, pomysłowego, asertywnego, wytrwałego,  komunikatywnego i otwartego, nie bojącego się ryzyka, chętnego do nauki i pragnącego właśnie dzięki temu co wie i potrafi osiągnąć sukces. Dzięki tym cechom człowiek zacznie właśnie swoją drogę do sukcesu od planowania własnej przyszłości. Będzie wiedział bowiem, że tylko dzięki temu może osiągnąć zamierzone cele w późniejszym życiu- dzięki właśnie odpowiedniemu planowaniu przyszłych losów.
Zatem kształtowanie postawy przedsiębiorczej u młodego człowieka jest również niezwykle ważne we współczesnej edukacji chcącej także dotrzymać kroku zmieniającym się realiom. Gdyż ta postawa znajdzie odzwierciedlenie w jego sposobie patrzenia na świat, odbierania go a także jego próbie wyjścia naprzeciw wymaganiom tego świata, który tak właśnie zostaje zmieniany.


                                               „Dobrze jest wiedzieć więcej niż tylko to, co wiedzieć się musi.”
                                                 -Robert Ludlum  (z książki Protokół Sigmy)

Autor: Magdalena


Kreatywność, innowacyjność, twórczość

Jaka jest różnica pomiędzy pojęciami: kreatywności, innowacyjności i twórczości?

Jeżeli chodzi o różnice pomiędzy kreatywnością a innowacyjnością, uważam, że stwierdzenia Schmidta na ten temat ukazują różnice pomiędzy tymi dwoma zdolnościami dość zrozumiale, mianowicie kreatywność przedstawia on jako umiejętność jednostki tworzenia nowych i wartościowych wytworów, natomiast innowacyjność opisuje jako  umiejętność wprowadzania tych pomysłów w życie, czyli ich zastosowanie. Natomiast twórczość jest aktywnością, w skład której wchodzi zarówno kraetywność jak i  innowacyjność, jednak różni się ona od kreatywności i innowacyjności, wieloaspektowością. Wymienia się aspekt atrybutywny ( istotne cechy to nowość i wartość), aspekt procesualny ( czyli jakie procesy kierują człowiekiem w ramach powstawania twórczości), aspekt personologiczny (dotyczy cech osobowości twórczej) oraz aspekt stymulatorów i inhibitorów (stymulatory czyli czynniki, które wpływają na pozytywnie na rozwój twórczości i inhibitory, które hamują jej przebieg. Tak więc, twórczość jest bardziej złożonym pojęciem niż kreatywność i innowacyjność.


Źródło: skrypt PUW ,, Dydaktyka twórczości'' Kamila Witerska

Autor: Monika