Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Diagnostyka pedagogiczna. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Diagnostyka pedagogiczna. Pokaż wszystkie posty

sobota, 14 grudnia 2013

Autyzm i dylematy rodziców

   

            Autyzm to zaburzenie rozwoju, często powiązane z występowaniem nieprawidłowości w obrębie interakcji społecznych, komunikacji oraz zachowania i zainteresowań. Rodzice, którzy dowiadują się, że ich dziecko jest dzieckiem autystycznym, często traktują to jako ,,wyrok'', czy ,,koniec świata''. Dlatego też moja pierwsza wskazówka dla rodziców dziecka z autyzmem będzie odnosiła się do pogodzenia się z faktami. Ważne jest aby rodzice przyjęli do wiadomości i do świadomości, że ich dziecko jest dzieckiem autystycznym, czyli wyjątkowym, które wymaga szczególnej troski, tylko wtedy będą mogli iść dalej, aby skoncentrować swoje siły i energię na pomocy dziecku, sobie samemu i swoim najbliższym. Nie należy poddawać się rozpaczy i bezradności, ponieważ w ten sposób nie pomoże się dziecku.
            Druga wskazówka odnosi się do poszukiwania informacji związanymi z autyzmem. Niewątpliwie więcej informacji ułatwi rodzicom zrozumienie form zaburzeń występujących u ich dziecka, jego zachowanie oraz potrzeby. Informacji mogą oni poszukiwać w różnego rodzaju literaturze, książkach, poradnikach, u lekarzy, na stronach internetowych czy u innych rodziców z dziećmi austycznymi.
            Kolejna wskazówka brzmi poszukujcie wsparcia, nie jesteście ani sami, ani jedyni. Rodzice dziecka autystycznego powinni zdawać sobie sprawę z tego, że nie są sami, ani jedyni w takiej sytuacji, że są rodzice, którzy borykają się z podobnymi problemami i uczuciami związanymi z niepełnosprawnością ich dziecka. Kontakt z innymi rodzicami może przynieść ulgę czy dodać otuchy, zrozumienia. Rodzice mogą wymieniać się zdobytymi przez siebie informacjami, doświadczeniami czy sposobami stymulowania rozwoju dziecka.
            Ważną wskazówką wydaje mi się również obserwacja swojego dziecka i wczesna interwencja. Jeżeli rodzice zauważą symptomy czy objawy świadczące o tym, że ich dziecko może być dotknięte autyzmem, powinni jak najszybciej skonsultować się z lekarzem i powiedzieć mu o swoich obserwacjach i obawach, w celu bądź rozwiązania wszelkich wątpliwości o podejrzeniu autyzmu, bądź w celu ewentualnej szybkiej interwencji. Chodzi tu głównie o postawienie prawidłowej diagnozy i rozpoczęcie systematycznych zajęć terapeutycznych z odpowiednio przeszkolonym zespołem specjalistów, z dużym doświadczeniem, aby mogli oni przy udziale rodziny opracować indywidualny program terapeutyczny, dostosowany do potrzeb dziecka. Wczesna interwencja daje także możliwość uzyskania korzystniejszych wyników w leczeniu autyzmu.
            Następna wskazówka dla rodziców dziecka z autyzmem będzie dotyczyła okazywania dziecku cierpliwości, ciepła i zrozumienia. Dziecko powinno czuć ciepło i miłość rodziców nawet jeżeli nie okazuje takiej potrzeby lub wręcz nie chce być przytulane, co często mam miejsce u takich dzieci. Mimo wszystko, szczególnie matka powinna przytulać dziecko nawet wbrew jego woli, aby to wiedziało, że może na nią liczyć, że jest silna, bezgranicznie go kocha i aby miało poczucie bezpieczeństwa.
            Szósta wskazówka to stymulacja rozwoju dziecka, nie jesteście bezradni. Rodzice dzieci autystycznych powinni pamiętać, że od nich samych w dużej mierze zależy dalszy rozwój dziecka. Jest wiele metod, które rodzice mogą wykorzystać w celu rozwijania umiejętności językowych i społecznych u swojego dziecka. W nawiasie zamieściłam link do ciekawego artykułu jak matka stymulowała rozwój  swojego dziecka w zkresie kontaktów społecznych i umiejętności językowych. (http://www.dzieci.bci.pl/strony/autyzm/1artbenet.html)
            W kolejnej wskazówce należy zaznaczyć, że warto jest mówić o autyzmie, uświadamiać ludzi, odnośnie zachowania dziecka, szczególnie rówieśników i otoczenie dziecka dotkniętego autyzmem, aby nie zostało ono prze nich odrzucone czy odizolowane. Warto także dzielić się informacjami i doświadczeniami z innymi rodzicami dzieci autystycznych.

            Kolejną ważną wskazówką będzie, aby rodzice pamiętali, że mają prawo do przeżywania swoich uczuć. Chodzi o to, że każdy człowiek ma prawo do przeżywania uczuć, jakie mu towarzyszą. Bez względu na to czy są to uczucia łączące się ze smutkiem czy radością, czy jest to, złość, zmieszanie, poczucie bezradności, a może radość z postępów jakie robi dziecko. Każdy czasami przeżywa mały kryzys, nie należy się wstydzić uczuć ale należy pamiętać, aby nie popadać w rozpacz, aby nasze szczególnie negatywne uczucia nie zawładnęły naszymi dobrymi. Pozytywne nastawienie to połowa sukcesu.

Autor: Monika

ADHD

Jakie są rodzaje ADHD ?
ADHD to skrót z angielskiego Attention Deficit Hyperactivity Disorder czyli zespół nadpobudliwości psychoruchowej z zaburzeniami koncentracji uwagi. Wbrew potocznym opiniom  ADHD nie jest synonimem niegrzecznego, agresywnego dziecka ani żywego temperamentu. Dziecko z ADHD nie ma zbyt dużo energii czy emocji tylko posiada za mało zdolności do kontroli i hamowania swojego zachowania. Dziecko takie reaguje szybko, często bezmyślnie, zwykle nieadekwatnie do sytuacji. Wie co powinno zrobić, ale nie potrafi zapanować nad swoimi reakcjami. Przyczyn występowania ADHD należy upatrywać w czynnikach genetycznych wzmacnianych wpływem działania czynników środowiskowych.
Rodzaje ADHD:
                    ADHD z przewagą nadruchliwości i impulsywności, objawy związane są właśnie z nadpobudliwością i impulsywnością, zachowania jakie mogą wystąpić u dziecka z tego rodzajem ADHD to: problem z czekaniem na swoją kolej, przerywanie lub przeszkadzanie innym, wyrywanie się z odpowiedzią zanim pytanie zostanie dokończone, dziecko może charakteryzować się nerwowymi ruchami rąk czy stóp, nie jest w stanie usiedzieć w miejscu, przejawia trudności ze spokojnym bawieniem się lub odpoczywaniem, często jest nadmiernie gadatliwe.
                    ADHD z przewagą zaburzeń koncentracji uwagi, objawia się poprzez trudności w utrzymaniu uwagi na jednym zadaniu lub czynności, dziecko łatwo rozprasza się przez zewnętrzne czynniki, często rozpoczyna kolejne zadania bez ukończenia poprzedniego, przejawia trudności w słuchaniu innych osób i wykonywaniu poleceń, u dziecka mogą występować również trudności w planowaniu zadań ukierunkowanych na osiągnięcie jakiegoś celu, szybko nudzi się daną czynnością, zadaniem, rozmową.
                    Typ ADHD mieszany, w którym występują objawy z obu w/w typów. Należy jednak dodać, że ADHD jest zaburzeniem, które u każdego dziecka przebiega inaczej, a więc i objawy będą się różniły, dlatego też  problem ADHD jak i podejście do dziecka Z tym zaburzeniem powinno być indywidualne.
Źródła:
,,Psychologia kliniczna'' M. Kaflik-Pieróg PUW

Pomoc dziecku z ADHD w szkole- co mozna zrobić?
ADHD to zaburzenie, które wymaga indywidualnego podejścia do dziecka. Podejście to będzie zależało od konkretnego rodzaju ADHD i wiążących się z tym, potrzeb dziecka. Pomocne może być zadbanie o korzystne warunki nauki dziecka w szkole, oprócz indywidualnego podejścia do ucznia, korzystne będą małe klasy typu 12-15sto osobowe oraz spokojne, ciche miejsce pracy, np. pierwsza ławka z dala od drzwi i okien. Oprócz warunków do nauki ważna jest osoba nauczyciela. Powinien on się cechować elastycznością, otwartością na problemy z jakimi boryka się uczeń z ADHD, cierpliwością czy empatią. Pomocne może być wspólne stworzenie kontraktu odnośnie pracy w trakcie lekcji i umieszczenie go w widocznym miejscu w klasie, nauczyciel powinien formułować  polecenia jasno i zwięźle, udzielać pomocy dziecku we włączeniu się w grupy koleżeńskie. Jeżeli chodzi o rozmowy odnośnie niepożądanego zachowania ucznia z ADHD nauczyciel powinien podejmować je w momencie, kiedy uczeń jest spokojny i wyciszony, a sama rozmowa powinna przebiegać w przyjaznej atmosferze. Jeżeli dziecko ma problem z usiedzeniem w jednym miejscu podczas lekcji, nauczyciel może zlecać nadpobudliwemu dziecku dodatkowe zadania tj. zebranie zeszytów, starcie tablicy, przyniesienie kredy itp. lub wprowadzić krótkie ćwiczenia relaksacyjne podczas lekcji. Można także planować tak zajęcia, aby te wymagające więcej energii przeplatały się z tymi, które wymagają jej mniej. Jeżeli uczeń ma problem z dokończeniem zadania nauczyciel może dzielić zadania na mniejsze części i wydawać krótkie, rzeczowe instrukcje do każdej części w odpowiednim czasie, można poprosić dziecko o powtórzenie własnymi słowami instrukcji i celu zadania, które aktualnie wykonuje, pomocna może być też praca w grupach lub parach oraz zachęcanie dziecka do samokontroli, np. ,,Zobacz czy zrobiłeś wszystkie zadania?''. Nauczyciel powinien także doceniać trud i wysiłek ucznia w postaci pochwał.
Źródło:
http://www.szkolnictwo.pl/index.php?id=PU1073

 Opracowanie: Monika

 








Standaryzacja czy indywidualizacja?

 Jak najlepiej uczyć dzieci zdolne?


           Kim jest dziecko zdolne? Jak się zachowuje, jak uczy, jak bawi? Jak należy się zachowywać w stosunku do niego. Jest inne niż pozostałe dzieci, czy takie samo ?
Zdolne –z pewnością znaczy nieco inne. Bardziej inteligentne, otwarte, chętne do poznawania świata, zadawania pytań. Zdolne dzieci najczęściej mają szerokie zainteresowania, przejawiają twórcze podejście do problemów i są oryginalne w swoich działaniach. Lubią stawiać na swoim, przekonywać o słuszności własnego zdania, być chwalone, występować na forum, są introwertykami, są grzeczne, nie sprawiają problemów… Chwila… Ile z tej charakterystyki to stereotypy? Czy nie zapędziłam się wrzucając wszystkie dzieci zdolne do jednego worka? Czy naprawdę wszystkie dzieci zdolne mają takie same cechy? Na ile warunki środowiskowe, rodzinne i szkolne będą miały wpływ na kształtowanie się wszystkich sfer ich rozwoju? Czy zdolności można stłumić czy rozwijać? Co będzie pobudzać do rozkwitu, co hamować? Standaryzacja czy indywidualizacja? Pytań jest wiele.
            Przede wszystkim nie można dzieci zdolnych kwalifikować jako jednakowe osoby. Każde dziecko zdolne, poza różnicami w dziedzinach uzdolnienia, różnić się będzie od innych także zachowaniem, temperamentem, odwagą i ambicją. Czasem nauczyciele mówią: ,,zdolny, ale leniwy…'' Dlatego bardzo ważną kwestią w życiu młodego człowieka wydaje się posiadanie autorytetu. Taki autorytet dla dzieci często stanowią czy to w domu- rodzice, czy w szkole -nauczyciele, wychowawcy. Myślę że bez uznania autorytetu szansa dziecka na naukę prawidłowego funkcjonowania w społeczeństwie maleje. Dzieci często także wykazują tendencję do ,,posuwania się po najmniejszej linii oporu'', czyli takiego sterowania swoim zachowaniem, aby przynosiło one maksymalne korzyści przy minimalnym wysiłku. Dziecko uznane przez dorosłych (czyli autorytety) jako uzdolnione i nie podtrzymywane w specyficznych działaniach wspomagających jego prawidłowy rozwój, może ,,spocząć na laurach'', do upadłego wykorzystywać raz postawioną opinię i powoli się w ten sposób uwsteczniać zamiast wykorzystywać potencjał do dalszego rozwoju. Dlatego istotną rolę dla rozwoju dziecka ma działanie autorytetów przez nie uznawanych.
            Jak już wspominałam, we wczesnych latach dzieciństwa lub w okresie uczęszczania do szkoły, często autorytetami dla dzieci są rodzice lub wychowawcy. To przed nimi stoi ogromne zadanie uruchomienia w dziecku takiej siły, która zapewni mu sukces i optymalny rozwój. Każdy człowiek, uzdolniony, czy nie, jest różny od innych. Dlatego do każdego człowieka należy mieć podejście indywidualne. Do uzdolnionych dzieci również.
            Rodzice muszą bacznie obserwować swoje dziecko. Pierwsze symptomy takie jak duża ilość zadawanych pytań, ciekawość świata, wnikliwa spostrzegawczość, umiejętność obserwacji i analizowania zachowań i zdarzeń, są do zauważenia już w pierwszych latach życia. Oczywiście nie będą one tak zaawansowane, jak później, jednak pozwolą dostosować zajęcia i traktowanie dziecka w sposób dla niego najkorzystniejszy. Dobrym posunięciem będzie podsuwanie dziecku różnych aktywności, różnych form spędzania wolnego czasu. Pozwolenie na uczęszczanie np. na język przez miesiąc, na taniec przez dwa i na karate przez trzy, da nam  i dziecku czas na oswojenie się z potrzebami i poznanie tego, co dziecku odpowiada. Przekonanie się, co dziecko lubi, a czego nie, zapewni dobrą atmosferę i zachęci do dalszych poszukiwań albo pogłębiania ulubionego zainteresowania. Pozwólmy dzieciom eksperymentować. Mając dwóch uzdolnionych malców w domu i poszukując z nimi ciekawych zajęć, może okazać się, że każdy z nich wybierze coś zupełnie innego. Ten fakt będzie przemawiać za szczególnym uwzględnianiem indywidualności każdego dziecka. Wspólne poszukiwanie rozwiązań razem z rodzicami może wzbudzić w dziecku poczucie pewności i słuszności poszukiwań. Konstruktywna krytyka ze strony rodziców, zauważanie każdego nowego pomysłu, ocena efektu pracy nie zaś zachowania dziecka, zachęcanie do dalszej pracy twórczej powinny być domeną rodziców.
            W szkole, duża odpowiedzialność spoczywa na nauczycielach. Zaobserwowane uzdolnienia, potwierdzone rozmowami z dzieckiem i rodzicami, przeprowadzonymi kwestionariuszami i testami inteligencji i twórczego myślenia, mogą być skutecznie rozwijane pod warunkiem dużego zaangażowania ze strony nauczycieli przy współpracy rodziców.
Twórcza postawa wychowawców szkolnych warunkuje prawidłowe wspieranie dzieci zdolnych. Przekazywanie informacji nie może kończyć się na etapie ich przekazania, lecz musi łączyć się także ze wskazaniem jak informację wykorzystać, jak powiązać z wcześniej zdobytą wiedzą. Wiedza przez cały czas nauki musi być egzekwowana na jednakowym, wysokim poziomie dostosowanym jednak do możliwości ucznia. Ogromną rolę będzie odgrywać także motywowanie ucznia do samodzielnego poszerzania własnej wiedzy, brania udziału w olimpiadach i konkursach. Nagrodą dla ucznia zdolnego będzie zwycięstwo w różnego rodzaju konkursach, w których jest dobre i w których może się sprawdzić. Zwycięstwo to będzie najlepszym motywatorem do dalszej nauki. Ciekawym rozwiązaniem może być także możliwość, propozycja uczestnictwa w bardziej zaawansowanych zajęciach na wyższym poziomie w grupach o zróżnicowanym poziomie zdolności. Oznacza to, że uczniowie mogliby uczęszczać na dodatkowe lekcje z niektórych przedmiotów czy korzystać z rozszerzonego nauczania przedmiotów z programu nauczania.
            Zagrożeniem będzie z kolei hołubienie, preferowanie i dawanie łatwiejszych zadań, bo „przecież wie” i „da mi spokój” . Dziecko zdolne na tle klasy nie powinno być piętnowane, odsuwane na bok, ignorowane, albo nawet wykorzystywane. Jego potencjał powinien wspierać rozwój dzieci przeciętnych, być punktem ambicji nauczyciela.
Działania jakie może podjąć nauczyciel aby wspomóc rozwój dziecka zdolnego, to m. in. zapewnienie mu korzystania z zajęć twórczego myślenia, z zajęć na kółkach zainteresowań, z indywidualnego toku nauczania lub angażowania go w działalność samorządu, gazetki szkolnej, czy organizowania przedstawień. Stymulowanie dziecka, zachęcanie oraz motywowanie powinno stać się dla nauczyciela sprawą priorytetową. Przy wykorzystaniu odpowiednich metod i technik nauczania, nauczyciel powinien rozbudzać w dziecku ciekawość poznawczą, zachęcać dziecko do pogłębiania swojej wiedzy oraz do pogłębiania i poszerzania swoich zainteresowań. Kształcić postawę twórczą pozwalającą na doskonalenie umiejętności myślenia niestereotypowego lecz dywergencyjnego, pobudzającego wyobraźnię i kreatywność.
             Na dziecko zdolne nie możemy patrzeć tylko i wyłącznie z pozycji oczekującego na sukcesy rodzica czy nauczyciela. Dziecko zdolne może sprawiać kłopoty, może nie radzić sobie ze swoją pozycją w oczach otoczenia, może przejawiać zachowania nadmiernie introwertyczne lub przeciwne- ekstrawertyczne. Spowodowane może to być problemami wewnętrznymi tj. emocjonalnymi, samotnością, poczuciem wyobcowania, poczuciem wyższości, nadmiernym egocentryzmem i skoncentrowaniem na sobie. Takie odczucia z kolei mogą przejawiać się specyficznym zachowaniem jak np. przerywanie nauczycielowi, celowe wprowadzanie go w zakłopotanie, okazywanie lekceważenia, ignorowanie uwag i  poleceń. Może się zdarzyć, ze dziecko zdolne będzie nieakceptowane przez rówieśników z powodu swoich umiejętności czy zachowania. Rola nauczyciela w tej kwestii sprowadzać się będzie do regulowania stosunków dziecka z innymi uczniami poprzez wspieranie go w treningu społecznego przebywania wśród kolegów, analizowania, wspierania w przypadku wystąpienia trudności, kształcenia umiejętności w relacjach interpersonalnych oraz asertywnej postawy.
Moim zdaniem całościowa analiza dotychczasowych osiągnięć dziecka, sposobu nabywania nowych umiejętności, jego zachowania i reakcji na nowe zadania i wyzwania będzie pomocna przy planowaniu i podejmowaniu odpowiednich  działań wspierających.
                  Co by było, gdyby jednak obserwacja została przeprowadzona  niepoprawnie , wyciągnięte wnioski błędne a działania wychowawczo-edukacyjne  nieprawidłowo dobrane? Dziecko o przeciętnych zdolnościach mogłoby niepotrzebnie zostać obciążone nadmiernymi obowiązkami, lub za trudnymi zadaniami. Taka sytuacja mogłaby wywołać w nim zaburzenia emocjonalne, nawet niechęć do nauki. Z kolei dziecko zdolne, ale ,,zaniedbane rozwojowo'' przez nauczycieli nie wykorzysta w pełni swojego potencjału, może zupełnie się rozleniwić.
Dbałość o dziecko zdolne musi mieć także odpowiednią formę. Należy takie dziecko uczyć wytrwałości, systematyczności, konsekwencji swojego zachowania. W zasadzie działania takie powinny odnosić się do każdego ucznia, jednak dziecko zdolne musi być traktowane indywidualnie i na odpowiednim poziomie trudności.
               Przemyślałam aspekt potrzeb dziecka zdolnego i obowiązków jakie w związku z pielęgnowaniem zdolności malca spoczywają na barkach rodziców i nauczycieli. Teraz jednak refleksyjnie zastanawiam się, jaki odsetek rodziców faktycznie zauważa uzdolnienia własnego potomstwa i jaki odsetek nauczycieli chętnie i z zapałem rozwija zdolności swojego ucznia? Pomyślmy o rodzicach. Większość rodziców kocha swoje dziecko bezwarunkowo (zakładam rozważania o rodzinie niedysfunkcyjnej). Dla nich dziecko jest jedyne, wyjątkowe, cudowne, najlepsze. Jeśli do efektu aureoli dołożymy niespełnione ambicje czy marzenia rodzica, mamy świetny, ale niebezpieczny  przykład na nieobiektywne uznanie dziecka za zdolne, szczególnie w dziedzinie wybranej przez rodzica. Czym to się może skończyć? Oczywiście –zmuszaniem (za wszelką cenę)  dziecka do trenowania, ćwiczenia, doskonalenia się w tym, co niekoniecznie sprawia mu przyjemność, za to spełnia oczekiwania i zaspokaja ambicje rodzica. Malec od początku dostaje do zrozumienia , że sam nie może wybierać, nie może mieć własnego zdania i, że jego potrzeby nie liczą się dla rodziców. Uczy się także kłamstwa, manipulacji w celu unikania niechcianych obowiązków. Rodzic przeważnie spostrzega swój błąd zbyt późno na to, by odbudować prawidłowe relacje z dzieckiem…
Przymus i nakazy nie są dobrym środkiem na wzmacnianie oczekiwanych zachowań. Obserwując gros współczesnych ludzi pracy, czasami mam wrażenie, że niektórzy z nich byli w dzieciństwie do czegoś przymuszani, stąd ich stosunek do pracy (lekceważący, roszczeniowy, dyskusyjny, unikający).
            W szkole zaś… nauczyciel zarzucony robotą papierkową, rozległym programem nauczania, dodatkowymi funkcjami (opiekunowie kółek zainteresowań, gazetek szkolnych, samorządu etc.), a także dodatkowymi (ostatnio modnymi –unijnymi) zajęciami, dyżurami na korytarzach, organizowaniem zebrań indywidualnych i klasowych, niekoniecznie mają czas i ochotę dodatkowo pochylać się nad uczniem zdolnym. Wymogi i dobrze o szkole świadczące statystyki i rozliczenia (średnie wyników nauczania, wypadkowa wygranych na olimpiadach itp.) na szczęście wymagają wyłuskania kilku brylancików wśród dzieci. I wydaje mi  się, że jeśli dziecko samo na początku nie wykaże dużej inicjatywy w poszukiwaniu i zdobywaniu wiedzy, jeśli najpierw samo nie wykaże zainteresowania, czy  nie zaoferuje się do pomocy, nie ma niestety co liczyć na testy inteligencji, czy testy twórczego myślenia, mogące wykazać  jego uzdolnienia. Co ma zatem począć dziecko nieśmiałe?
            Nauczyciel z doświadczeniem, który będzie współpracował, rozmawiał z rodzicami (a ci powinni już być świadomi uzdolnień dziecka), ma szansę na odkrycie zdolności ucznia . Jednak bądźmy realistami. Nie ma co liczyć na to, że stanie się to od razu. Nie ma co liczyć także na to, że nauczyciel poświeci się tylko temu dziecku.
Zastanawiam się teraz, czy w tworzonych specjalnie klasach dla dzieci uzdolnionych, nauczyciele pracują ciągle i ciągle na najwyższych obrotach, czy być może klasyfikują dzieci na zdolniejsze i mniej zdolne wśród zdolnych, czy pracują z nimi jak należy….? Z drugiej strony-dziecko aktywne, niecierpliwe,dociekliwe, ciekawskie czy głośne uznane może zostać na początku swojej edukacji, za dziecko niegrzeczne i nieposłuszne. Może zostać przypisana mu rola ucznia niewychowanego, zakłócającego spokój klasy i nauczyciela- i talent zmarnowany. Dziecko nie wykorzysta danych mu predyspozycji, a zaniedbany  rozwój emocjonalno-społeczny pogłębi trudności wychowawcze.
            Ileż to siły i samozaparcia zarówno ze strony rodziców jak i wychowawców trzeba, żeby odnaleźć i wspierać dziecko zdolne? Ale jeżeli już zostanie odnalezione, a osoby mu bliskie będą służyły pomocą, wspierając jego indywidualność, istnieje szansa na to, że malec wyrośnie na człowieka dojrzałego osobowościowo i społecznie, wykształconego i przynoszącego korzyści całemu społeczeństwu poprzez swój wkład w naukę, pracę i wychowywanie innych.        


Bibliografia: 
1.                  ,,Badanie systemu pracy z uczniem zdolnym'' Ośrodek Rozwoju Edukacji B. Dyrda
2.                  Diagnozowanie i praca z uczniem zdolnym w opinii nauczycieli bloku matematyczno – przyrodniczego Szkoły Podstawowej nr 1 w Czarnkowie. Katarzyna Klimczak
3.                  http://www.przedszkole-smigiel.republika.pl/artykul5.htm

Autor: Monika